Samochód przedłużeniem salonu

2.4.2021

Mazda Design Experience

Jo Stenuit - co różni design samochodów elektrycznych i spalinowych?

Jesteśmy u progu wielkiej rewolucji w projektowaniu samochodów. Wzrost popularności „elektryków” i coraz popularniejsza koncepcja pojazdów autonomicznych – to dwa impulsy, które zmuszają marki do szukania nowych rozwiązań technologicznych i estetycznych. Jak zmienia się design wraz z procesem elektryfikacji pojazdów? Jo Stenuit, Dyrektor Designu Mazda Motor Europe i przewodniczący jury konkursu Mazda Design Experience 2020/21, mówi o swoich doświadczeniach na przykładzie tworzenia pierwszego elektrycznego samochodu Mazdy.

Jo Stenuit jest związany z Mazdą od ponad 20 lat. W tym okresie filozofia projektowania marki ewoluowała trzy razy. Obecne modele reprezentują stylistykę Kodo, która koncentruje się na prostocie i tworzeniu emocjonalnej więzi z użytkownikiem przy wykorzystaniu jak najmniejszej liczby elementów.

Podczas projektowania nadwozia poświęcamy wiele czasu na uzyskanie równowagi i harmonii wszystkich detali, upewniając się, że refleksy światła na bryle pojazdu są tak żywe i nieskazitelne, jak to tylko możliwe. W kabinie dążymy do tego, aby wrażenia z jazdy były równie pobudzające i pozytywne zarówno gdy nasi klienci po raz pierwszy wsiadają do samochodu, jak i w kolejnych latach korzystania z niego. Precyzyjnie aranżujemy wnętrza, ograniczając liczbę elementów stylistycznych i dopracowując materiały do perfekcji. – tak obecną filozofię Mazdy opisuje Jo Stenuit.

W świecie w którym mody nieustannie się zmieniają – Mazda stara się tworzyć wyrafinowaną, ponadczasową alternatywę. Samochody mają być projektowane z uważnością i dbałością o szczegół. Niezależnie jednak od obowiązującej estetyki – japoński producent swój podstawowy cel od zawsze definiuje tak samo: chodzi o przyjemność z prowadzenia.

Jak w dobie elektryfikacji samochodów i dynamicznie zmieniających się trendów odnajduje się Mazda? Można to zaobserwować na przykładzie pierwszego elektrycznego modelu w portfolio marki – Mazdy MX-30.

Pierwsze samochody elektryczne wprowadzone na rynek wyglądały bardzo futurystycznie, jakby chciały powiedzieć „patrzcie, oto coś nowego!”. Dziś nie muszą już szokować ludzi – stają się bardziej zwyczajne. – komentuje Jo Stenuit ogólne tendencje w projektowaniu elektryków– Elektryczne układy napędowe zmieniły jednak konstrukcję pojazdu. Wcześniej chłodnica znajdowała się z przodu i to ona nadawała samochodowi wyraz. Ale to się zmieniło i teraz możemy mieć np. silniki zintegrowane z osiami kół, co pozostawia dużo wolnego miejsca na zaprojektowanie czegoś nowego, choćby z wykorzystaniem szkła.

Czy Mazda stworzyła kolejny futurystyczny samochód? Konstruktorzy i projektanci Mazdy podeszli do zadania trochę inaczej i wybrali to, co sprzyja jakości i przyjemności użytkowania. Jednym z takich przykładów może być korek – obecnie bardzo modny materiał – który znalazł się w Maździe MX-30 (korek pasuje do Mazdy, która swoją działalność zaczynała właśnie od produkcji korka). Japońscy projektanci nie wybrali go dlatego, że jest modny – lecz ze względu na jego naturalność, elegancję i praktyczny charakter. Nie bez znaczenia jest też aspekt ekologiczny – korek to materiał odnawialny, a zastosowany w MX-30 pochodzi ze ścinków powstających przy produkcji korków do butelek.

Wraz z tendencją do tworzenia super nowoczesnych samochodów elektrycznych – dużo firm motoryzacyjnych postawiło na estetykę przesytu. Sylwetki samochodów zyskały wiele elementów pozornie dynamizujących, właściwie zbędnych z praktycznego punktu widzenia, za to krzyczących – „tak wygląda przyszłość”. Kształty stały się dziwne i nieproporcjonalne. To samo dotyczy wnętrz, w których ogromna ilość informacji utrudnia użytkownikowi skupienie i czerpanie przyjemności z jazdy. A jakie powinno być wnętrze samochodu elektrycznego według Mazdy?

Ponieważ [samochody elektryczne] jeżdżą wolniej, ogólnie rzecz biorąc, kabina staje się coraz ważniejsza. Powinna to być zatem przestrzeń przyjemna i relaksująca. Coraz częściej widzimy to samo w koncepcyjnych samochodach autonomicznych. Ich kabiny wyglądają, jak pokoje we własnym domu. – zwraca uwagę Jo Stenuit.

Dlatego wnętrze Mazdy MX-30 miało być zaprojektowane tak, aby ludzie od razu czuli się komfortowo. Osiągnięto to za pomocą atrakcyjnych, ale powściągliwych materiałów, prostego designu oraz nietypowego rozwiązania w postaci drzwi bocznych tzw. „freestyle door”, które są pozbawione środkowego słupka.

W samochodach elektrycznych jest inna atmosfera, inaczej się je prowadzi. – komentuje to podejście Jo Stenuit. – Mazda MX-30 to zupełnie inny świat niż Mazda3, której wnętrze jest skoncentrowane przede wszystkim na kierowcy. Kabina MX-30 jest znacznie bardziej spokojna, zrelaksowana i wyważona. Wnętrze wydaje się również bardziej powściągliwe, uważne i otwarte. Jak swoiste przedłużenie domowego salonu.

Rozwój motoryzacji i pojawianie się wciąż nowych rozwiązań technologicznych nie musi się więc wiązać z definiowaniem na nowo wygody, bombardowaniem ludzi bodźcami oraz nadmiarem informacji czy lansowaniem nie do końca estetycznych rozwiązań.

Inne marki często starają się umieścić w kabinie jak najwięcej, ale to nie jest droga Mazdy. Zbyt wiele rzeczy tylko denerwuje ludzi i przytłacza ich, a taka obfitość oznacza, że są funkcje, z których nikt nie korzysta. Kolejną kwestią jest to, że technologia rozwija się szybciej niż ludzie są w stanie się do niej przystosować. W rezultacie nie zawsze trzeba mieć w samochodzie tak wiele nowych elementów. Dla nas najważniejsza pozostaje przyjemność z prowadzenia i to dotyczy również modeli elektrycznych. – podsumowuje Jo Stenuit.

Czy w takim kierunku będą rozwijać się tendencje w projektowaniu „elektryków”, a w dalszej przyszłości samochodów autonomicznych? Czy raczej będziemy otrzymywać coraz bardziej futurystyczne i dziwne pojazdy? Niezależnie, co przyniesie przyszłość, pozostaje mieć nadzieję, że projektanci będą mieć na uwadze głównie potrzeby i komfort klientów.